Zastanawialiście się kiedyś, jak powinien zareagować pracodawca, który twierdzi, że media potraktowały go niesprawiedliwie?

Może napisać do redakcji prośbę o sprostowanie i mieć nadzieję, że je wydrukują lub – jeśli sprawa dotyczy materiału wideo – wyemitują na antenie. Może umówić się na spotkanie z autorem i próbować wyjaśnić sprawę. Może nie robić nic.

Ale może też opublikować na swoim blogu przedruk tekstu, z którym się nie zgadza, a swoje uwagi zaznaczyć na czerwono. I właśnie w taki sposób postąpiła firma Walmart, której nie spodobał się artykuł na jej temat w New York Times z 19 czerwca 2014 r. Zamiast prosić media o chwilę uwagi, David Tovar – wiceprezes ds. komunikacji korporacyjnej – po prostu tę uwagę zawłaszczył. Jego czerwone komentarze do tekstu, które na drugi dzień puścił na firmowym blogu, spotkały się z większym zainteresowaniem (pojawiły się m.in. w Forbes, Fox News i Business Insider) niż sam artykuł w NYT

Uwagi do artykułu wyglądały następująco:

walmart

Odpowiedź firmy Walmart na artykuł w NYT. Źródło: http://blog.walmart.com/fact-check-the-new-york-times-the-corporate-daddy

Ten case dowodzi, że blogi firmowe naprawdę mają moc. Prowadzone regularnie i „z głową”, są cennym źródłem na temat pracy i życia w danej firmie. A w sytuacjach „kryzysowych” są doskonałym miejscem do przedstawiania własnego punktu widzenia, prowadzenia komunikacji z mediami i skutecznego przekierowywania uwagi internautów. Jakże to jest ważne dziś, gdy jesteśmy tak bardzo uzależnieni od mediów, które nie są nasze.

Ja odpowiedzią Walmartu jestem zachwycona. I chce mi się śmiać, bo przy okazji tej akcji przypomniało mi się lutowe wystąpienie Pawła Tkaczyka na Warszawskich Dniach Rekrutacji.
To, co najbardziej zapamiętałam z tego wydarzenia, była reakcja sali na hasło „stwórz swój kanał komunikacji”. Iskry w oczach odbiorców, euforia i… przebijające się przez nią hasło „o czym on mówi” :).  Bardzo bym chciała, aby przy okazji kolejnych employer brandingowych wystąpień na ten temat Paweł przytaczał haerom właśnie ten przykład. Jestem pewna, że choć reakcja Walmartu jest mniej spektakularna niż oferty pracy dytrybuowane przez firmę IKEA w paczkach z meblami, będzie bardziej zrozumiała :).


Inspiracją do tego wpisu były teksty: z  PRoto oraz z PublicyHound.com. No i lutowe wystąpienie Pawła też ;).