Widzisz wyniki kolejnego konkursu z zakresu employer brandingu i zastanawiasz się, czy jest sens zgłaszać do niego swoją firmę. Kusi Cię możliwość mierzenia się z innymi pracodawcami i pokazania projektów, w które włożyłeś swoje serce. Tylko jak się za to zabrać? Jak zwiększyć swoje szanse na zwycięstwo? I po co to robić, jeśli (znowu) nie wygrasz?

Ty też możesz stanąć na czerwonym dywanie
Konkursy. Nagrody. Gale. Coraz głośniej o nich w branży, coraz więcej firm bierze w nich udział. I coraz silniejsze emocje budzą ich zasady, składy jurorskie oraz wyniki. Bo im dłużej są na rynku i im więcej energii włożono w ich organizację, tym większym splendorem cieszą się później ich zwycięzcy. Gra jest więc o coraz wyższą stawkę.

Być może obiły Ci się o uszy takie nazwy, jak EB Kreator, HR Dream Team , Best Benefits Strategy, EBstars, Bohaterowie HR, Employer Branding Excellence Awards, Siła Przyciągania, Pracodawca Jutra. Konkursów dla speców od HR i EB jest jeszcze więcej, także regionalnych, ale to właśnie pierwszych pięć poznałam od środka, a pozostałe znam „z widzenia”.

W ostatnich latach przez moje jurorskie oczy przeszła cała masa projektów opracowywanych przez największych i najmniejszych pracodawców w Polsce. A każdy kolejny konkurs utwierdzał mnie w tym samym przekonaniu. Nie ma i nie będzie na rynku idealnych strategii, kampanii i kreacji EB. Bo zawsze można było coś zrobić jeszcze lepiej, inaczej, celniej. A to co było magią dla mnie, nie musi być wcale magią dla Ciebie.

Ale na pewno można stworzyć zgłoszenia konkursowe, które doskonale oddadzą siły włożone  w pracę nad employer brandingiem oraz zmiany, które dzięki nimi zaszły. Pomogą jurorom w obiektywnej ocenie i zwiększą Twoje szanse na zwycięstwo. Tylko jak je przygotować?

Wejdź w buty jurorów
Dużo mówimy na co dzień o wczuwaniu się w rolę kandydatów lub pracowników i dostosowywaniu do nich swojej komunikacji. A czy potrafimy zrozumieć perspektywę jurora, który ocenia nasze projekty? Zanim zaczniesz wypełniać wniosek, zapoznaj się dokładnie z formularzem konkursowym i kryteriami, na które zwrócił uwagę organizator. A potem postaw się w roli jurora. Jakich informacji oczekiwałbyś od uczestnika konkursu, w którym startujesz i na podstawie czego byś stwierdził, że działania podjęte przez pracodawców były wartościowe, unikatowe i po prostu dobre?

Zawsze, a przynajmniej zawsze dla mnie , ważny jest pomysł – im prostszy, tym lepszy – oraz powód, dla którego postanowiono go wdrożyć. A potem jego wykonanie i rezultaty, jakie udało się osiągnąć danemu pracodawcy. Zdarza się bowiem, ze wydajemy wielkie budżety na działania, które są niedopasowane do naszego targetu, niespójne z kulturą organizacyjną, niezrozumiałe lub nieistotne dla odbiorców albo całkowicie przeszacowane. Liczę więc na to, że strategie, kampanie i kreacje, które przyjdzie mi oceniać, będą nie tylko kreatywne, ale także spójne i skuteczne. I że potem dzięki promocji organizatorów posłużą one za świetną inspirację dla innych pracodawców.

Daj im mięso
Jurorzy przychodzą do konkursów bardzo głodni wiedzy i żeby wygrać, trzeba ich nakarmić. Dlatego podczas przygotowywania konkursowych wniosków, szczególnie tych dotyczących kampanii i akcji wizerunkowych i rekrutacyjnych, zwracaj większą uwagę na elementy strategiczne, jak:

  • Przedmiot działań – odpowiedz sobie na pytanie, jaki jest kontekst opisywanych działań, kto i dlaczego się na nie zdecydował,  jakie obserwacje, badania i/lub argumenty skłoniły do tego Wasz zespół?
  • Cele projektu – niech będą maksymalnie jasno i konkretnie sprecyzowane. Osoba sprawdzająca zgłoszenie musi wiedzieć, na podstawie czego później zmierzyliście sukces.
  • Grupa docelowa – doprecyzuj ją również  i zwróć przy tym uwagę na demograficzno-behawioralny profil odbiorców Twojego projektu. Naprawdę mało który uczestnik konkursów potrafi udowodnić, że rozumie, czym są persony i insighty, a potem potrafi się do nich odnieść. Oczywiście informacje dozuj rozsądnie – wszyscy wiemy, że to tylko i aż zgłoszenie konkursowe i całej wiedzy o firmie, targecie i rynku nie zostawisz w jednym wniosku.
  • Big idea – odpowiedz na pytanie, na jakim pomyśle i konkretnym komunikacie lub komunikatach oparłeś swoje działania? Czy były one spójne ze strategią, EVP, wartościami… I co świadczyło o ich sile?
  • Plan komunikacji – jak dokładnie wyglądał harmonogram Waszych działań? Za pośrednictwem jakich kanałów i narzędzi dotarliście do swoich odbiorców?
  • Materiały – z jakich materiałów korzystaliście podczas realizacji projektu? Kto był zaangażowany w ich przygotowanie?
  • Efekty – co konkretnie udało się osiągnąć (liczby mile widziane, również dotyczące budżetu) i na podstawie jakich danych wnioskujecie, że projekt zakończył się sukcesem?

Myśl o tym, co piszesz
Podczas przygotowywania wniosku pisz poprawnie i nie lej wody, ani też nie zakładaj z góry, że juror dobrze zna reprezentowaną przez Ciebie firmę. Pamiętaj też, że opisywane przez Ciebie elementy będą się zmieniać w zależności od tego, w jakiej kategorii się zgłaszasz. W końcu o zakładce kariera pisze się „trochę” inaczej niż o kampanii EB ;)

Jeżeli więc zgłaszasz swoje projekty w kilku kategoriach, nie wklejaj do wszystkich formularzy dokładnie tego samego tekstu (no chyba że są to dane firmowe). W innym razie ryzykujesz, że zrazisz do siebie odbiorców, którzy muszą się zapoznać szczegółowo z każdym wnioskiem. Bo jeśli zamiast potrzebnych informacji znajdą same powtórzenia, Twoje  zgłoszenie  bardzo szybko wyląduje w koszu. A przecież nie o taki scenariusz dla swojego projektu walczysz!

Żeby wygrać, trzeba grać
Niezależnie od tego, czy jesteś małym, czy wielkim pracodawcą – jeśli stworzyłeś projekt rekrutacyjny lub wizerunkowy, w wyniku którego zaszła solidna zmiana wewnątrz lub na zewnątrz Twojej firmy – bierz udział w konkursach HR & EB. Nieważne, czy robiłeś to sam, czy z zespołem, czy znasz i lubisz organizatora danego konkursu oraz jurorów, i czy będziesz na podium. Dlaczego?

Tych kilka lat jurorowania nauczyło mnie trzech rzeczy: 1) konkursy pomagają w strategicznym spojrzeniu na pracę działu HR i uczą zespoły dobrego employer brandingu, 2) są fajnym sposobem na docenienie ludzi, z którymi się pracowało i 3) sprawiają, że zarząd zaczyna patrzeć na HR jak na ludzi naprawdę mających pojęcie o biznesie.

Przygotowanie wniosku konkursowego zmusza zgłaszającego do ubrania tego, co się zrobiło, w związki przyczynowo-skutkowe, przypomnienia sobie o ludziach, którzy nam w tym pomogli, policzenia oraz nazwania efektu, który się osiągnęło, a następnie powiedzenia o tym światu. Tu wszyscy wygrywają. A im bliżej jest się podium, tym bardziej rośnie apetyt na ciąg dalszy. Rośnie też szansa, że będziemy mieli więcej lepszych pracodawców :)